WARSZTAT · 21-27 WRZEŚNIA
Siedem dni, po których przestaniesz zwodzić samą siebie.
Warsztat „Lekko. 7 dni Prosta Droga dla relacji” to tydzień na żywo dla kobiet, które noszą w sobie rzeczy niewyrażone od miesięcy. Nie pracujemy przez kolejne rozmowy. Pracujemy przez jedną rzecz, którą robisz codziennie. Inną niż myślisz.

Jest taka jedna relacja. Właśnie o niej pomyślałaś.
Jest w Twoim życiu przynajmniej jedna, w której czujesz pustkę albo widzisz, że usycha. Często przestałaś czuć o co tak naprawdę chodzi a słowa o których myślisz tylko wyrażają nagromadzoną frustrację.
To może być mąż. Ale równie dobrze dorastające dziecko, dorosłe dziecko, mama, siostra albo szef. Ta relacja ma różne imiona. Mechanizm, który Cię w niej trzyma, jest jeden. I opiera się o Ciebie.
Cykl relacji jest jak pory roku. Po lecie przychodzi jesień, a po jesieni zima. Nikt za zimą nie tęskni i nikt na nią nie czeka. Tylko, że zima i tak przychodzi. Zawsze. I nie mija od czekania ani od myślenia. Od tego robi się tylko bardziej dotkliwa.
Wybierasz więc święty spokój. Tyle że on nie jest darmowy. Płacisz za niego energią, codziennie odrobinę.
MOJA HISTORIA
Wiem, bo robiłam dokładnie to samo.
Raz chodziło o macierzyństwo. Potem o małżeństwo. Później o pracę.
Za każdym razem robiłam to samo: czytałam, słuchałam, obracałam scenariusze w głowie. A im mocniej próbowałam to zrozumieć, tym głębiej zakopywałam się w miejscu, do którego już nie dochodziło światło.
Nazywam to dzisiaj kapiącą trutką. Nic się spektakularnie nie wali. Po prostu codziennie odrobinę gaśniesz.
W pewnym momencie, trochę spontanicznie, trochę po wariacku, zaczęłam robić coś, co z tym problemem nie miało nic wspólnego.
Dopiero po czasie zobaczyłam, że w obu historiach wydarzyło się dokładnie to samo. Nie naprawiłam problemu. Wręcz “przestałam się nim zajmować”. Zamiast tego zaczęłam robić jedną niewygodną rzecz. codziennie. I to ciało ruszyło pierwsze. Reszta poszła za nim.
Po jakimś czasie poczułam, jakby ktoś ściągnął ze mnie gruby koc. Zaczęłam ufać sobie. A stamtąd zmieniło się wszystko inne, a tym moja relacja. Najpierw ta ze sobą.
Tak powstała Prosta Droga do Dobrostanu. Od tego czasu prowadzę tą drogą kobiety indywidualnie. Warsztat „Lekko. 7 dni Prosta Droga dla relacji” to pierwszy raz, kiedy robię to w grupie. Pierwszy raz w grupie, ale nie pierwszy raz tą drogą.

Wiesz już wystarczająco dużo, żeby to naprawić. Teoretycznie.
Tyle wiesz, a kiedy przychodzi ten moment “przy kuchennym stole”, kończy się jak zawsze. Dlaczego? Może dlatego, że nie wiesz jak przebić się do PRAWDY w sobie. O co tak naprawdę chodzi? Czego chcesz. Wydaje Ci się, że wiesz…ale czy naprawdę?
Na tym warsztacie nie będę Ci mówić, co masz czuć. Pokażę Ci, co masz robić. A czucie pojawi się samo. I to nie będą emocje, to będzie wyłaniająca się klarowność.
Nie zaczniemy od rozmowy. Zaczniemy od czucia.
Głowa umie negocjować, odkładać i analizować bez końca. Ciało po prostu robi. Jeśli mu powiesz. To prowadzi do pokazania się nowych perspektyw.
W praktyce to cztery zasady:
① Przestajesz szarpać za linę problemu i przekierowujesz energię na coś, co nie ma z nim nic wspólnego.
② To Ty wybierasz dyskomfort, nie on Ciebie, czyli…
③ Jedno fizyczne działanie dla siebie: niewygodne na tyle, żebyś je poczuła, i proste abyś nie miała argumentów “nie daję rady”.
④ Robisz je codziennie, bez negocjacji, najlepiej zanim głowa się obudzi.
Teoretycznie nic co wydaje się mieć związek z “rozwiązaniem Twojego problemu”. Ale, zaufaj mi…ta Droga przynosi więcej niż potrafisz sobie wyobrazić.
One są tylko zapłonem, nie celem. Ale bez zapłonu nie ma ognia.
A ogień jest tu bardzo potrzebny.
I najważniejsze: ta metoda nie wymaga, żebyś była gotowa. Gotowość się pojawia. Z każdym dniem dotrzymanego słowa rośnie zaufanie do siebie. A kobieta, która ufa sobie, inaczej wchodzi w trudną rozmowę. Nie dlatego, że nauczyła się technik. Dlatego, że przestała się bać.
JAK WYGLĄDA TYDZIEŃ
Siedem dni na żywo. Wystarczy kwadrans dziennie.
Zanim ruszymy, masz ze mną spotkanie 1:1. Omawiamy Twoją zimę, miejsce, z którego startujesz, i wybieramy “Twoje działanie”. Dostajesz zestaw wskazówek i moje zapewnienie, że opiekuję się całym tym procesem.
Potem, przez tydzień, rytm jest prosty:
✓ Codziennie razem z Tobą robię swoje działanie i tuż po nim nagrywam dla Ciebie krótki filmik.
✓ W ciągu dnia jestem na wspólnym czacie, przy Twoich pytaniach i obserwacjach.
✓ Trzy razy w tygodniu spotykamy się na żywo (wtorek, czwartek, sobota), rozmawiamy o tym co się dzieje.
✓ Twoja jedna rzecz codziennie. Minimum dnia to kwadrans, pełne doświadczenie to 30 do 40 minut.
Każde spotkanie jest nagrywane i nagranie masz tego samego dnia, więc żaden dzień Ci nie przepada.
Grupa jest kameralna celowo. Każda jest tu widziana, a jednocześnie każda jest tu w swojej sprawie. Jeśli któregoś dnia znikniesz, napiszę i zapytam, czy czegoś ode mnie potrzebujesz, a potem zostawię Ci wolność decyzji.
Na koniec dostajesz ode mnie osobisty list. O tym, co zobaczyłam w Twojej drodze.
CO SIĘ ZMIENIA
Czego możesz się spodziewać po niedzieli, 27 września
Uczciwie: z zimy nie wychodzi się w siedem dni. Nie obiecuję, że relacja naprawi się, bo robiłaś pompki o świcie. Ale obiecuję Ci coś, co dzieje się wcześniej i bez czego żadna pora roku się nie zmieni.
Za Tobą siedem dni dotrzymanego słowa danego sobie. Nikt tego nie widzi z zewnątrz, ale Ty czujesz różnicę, jakby ktoś ściągnął gruby koc i dało się głębiej oddychać. Wraca czucie. Zaczynasz ufać sobie. Staje się kwestią dnia, w którym powiesz: nie wiem, jak to się stało, ale zaczęłam.
To jest różnica między wiedzeniem, w jakiej porze roku jest Twoja relacja, a byciem kobietą, która zaczęła ją zmieniać.
Ten tydzień jest dla Ciebie, jeśli:
✓ Masz przynajmniej jedną ważną relację, w której czujesz pustkę albo widzisz, że usycha.
✓ Nosisz rzeczy niewypowiedziane od miesięcy i czujesz, ile kosztuje Cię ten święty spokój.
✓ Chcesz prostego działania dzień po dniu, a nie kolejnej teorii do przemyślenia wieczorem.
✓ Albo odwrotnie: masz wszystko poukładane, jogę w kalendarzu, badania na czas, a pod spodem napięcie, które nie schodzi.
✓ Przyjmujesz, że będzie niewygodnie, bo wygodne sposoby już przerabiałaś.
Nie jest dla Ciebie, jeśli:
✕ Szukasz kolejnej wiedzy do przemyślenia. To tydzień robienia, nie słuchania.
✕ Chcesz technik na zmienienie męża, dziecka albo matki.
✕ Jesteś w ostrym kryzysie psychicznym. To praca rozwojowa, nie terapia, i jej nie zastępuje.
Jeśli stoisz jedną nogą w „tak”, a drugą w „ale”, to z doświadczenia wiem, że znaczy „nie”. I to jest w porządku. Może nie teraz, może nie wcale. Szanuję Twoją decyzję i Twoją drogę.
JESIENNA EDYCJA

Kameralna grupa i cena, która nie wróci
W warsztacie „Lekko. 7 dni Prosta Droga dla relacji” dostajesz:
✓ Spotkanie 1:1 ze mną przed startem, na którym wybieramy Twoje działanie
✓ 7 dni pracy na żywo, 21-27 września
✓ Codzienny poranny filmik ode mnie
✓ Trzy spotkania live w tygodniu, każde z nagraniem tego samego dnia
✓ Wspólny czat, na którym jestem obecna przez cały tydzień
✓ Twoją jedną codzienną rzecz, dobraną ze mną
✓ Dziennik inspiracji i refleksji na cały tydzień
✓ Osobisty list ode mnie po zakończeniu, pisany do Ciebie, nie do wszystkich
Cena: 497 zł za całość
WAŻNE!
Jeszcze jedno, bo wolę, żebyś wiedziała przed zakupem. Jeśli podczas naszej rozmowy 1:1 uznamy, że to nie jest dla Ciebie dobra forma albo dobry moment, odpuścimy i dostajesz 100% zwrotu pieniędzy.
FAQ
Zanim zdecydujesz, trzy ważne pytania i odpowiedzi
Co ciało ma do relacji?
Relacja psuje się w głowie, ale mieszka w ciele. Napięcie w barkach przed trudną rozmową, ściśnięty żołądek, kiedy znowu nie powiedziałaś tego, co myślisz. Ciało pamięta każdą odłożoną rozmowę i każdy połknięty żal.
Dlatego zaczynamy od pierwszej zasady: przestajesz szarpać za linę problemu i przekierowujesz energię na coś, co z nim nie ma nic wspólnego. To nie ucieczka. To sposób, żeby napięcie miało gdzie pójść, zamiast zostawać w Tobie.
Kiedy codziennie robisz jedną fizyczną rzecz, ciało zaczyna ufać, że coś się dzieje. Głowa dostaje mniej do pilnowania. Rozmowa, która wcześniej kończyła się kłótnią, nagle ma miejsce, żeby zacząć się inaczej.
To nie terapia i nie trening asertywności. To praktyka, która zmienia to, co czujesz, zanim jeszcze zdążysz o tym pomyśleć.
Boję się grupy. Będę musiała się otwierać?
Nie. Grupa jest kameralna właśnie po to, żeby nikt nie musiał się przed nikim tłumaczyć. Każda jest tu w swojej sprawie, nie w Twojej. Na spotkaniach na żywo rozmawiamy o tym, co się dzieje i dlaczego, ale to, ile z siebie pokażesz, zostaje Twoją decyzją przez cały tydzień.
Nie mam czasu.
To jest dokładnie ten argument, który trzyma Cię w miejscu od miesięcy. Jedna rzecz dziennie zajmuje kwadrans. Pełne doświadczenie to 30 do 40 minut. Reszta to spotkania, które i tak są nagrywane, więc żaden dzień Cię nie omija, nawet jeśli akurat nie zdążysz na żywo.
Zawsze Ty decydujesz
Nie okoliczności. Nie inni. Nie Twoja historia. Ty, w miejscu, w którym jesteś teraz.
Możesz zamknąć tę stronę i wrócić do wieczoru, który znasz na pamięć. Twoja pora roku zostanie tam, gdzie jest, bo z jesieni i zimy nie wychodzi się czekaniem. Możesz też dać sobie siedem dni, w których pierwszy raz od dawna dotrzymasz słowa danego sobie. Zaczynamy 21 września.
Nie pytam, czy jesteś gotowa. Pytam, czy chcesz spróbować, zanim znowu zrobi się zima.